Cztery bramki i przekonujące zwycięstwo – relacja meczu z Olimpią Zambrów

W sobotnie popołudnie piłkarze Sokoła KONSPORT Aleksandrów Łódzki rozegrali kolejne ligowe spotkanie. W pojedynku na szczycie ligowej tabeli, aleksandrowianie pewnie pokonali Olimpię Zambrów 4:1.

Spotkanie mogło bardzo źle rozpocząć się dla gospodarzy. Już w 4. minucie, błąd popełnił Dominik Głowiński, Michał Hryszko minął wychodzącego z bramki Jakuba Lemanowicza, lecz był w niezbyt dogodnej okazji do oddania strzału. Zdecydowałem się na dogranie do środka, lecz tam w porę powrócili już defensorzy Sokoła.  Niedługo potem Dawid Cempa, niecelnym uderzeniem głową zamknął zaś dośrodkowanie Karola Żwira. Napastnik zielono-białych miał okazję do zdobycia bramki również dwie minuty później, kiedy podszedł do rzutu karnego. Strzał nie był jednak zbyt pewny i pewnie wyłapał go Piotr Czapliński.

W kolejnych fragmentach spotkania, przewagę mieli przyjezdni. Najpierw strzal z rzutu wolnego Kamila Jackiewicza z  trudem wybronił golkiper z Aleksandrowa Łódzkiego, a po chwili ten sam zawodnik nie został upilnowany przez Aleksandra Ślęzaka i z kilku metrów uderzył głową wprost w naszego bramkarza. W 30. minucie, fatalny błąd popełnili za to piłkarze Olimpii. Piłkę przed pole karne otrzymał Michał Miller i minimalnie się pomylił. Pieć minut później wynik się już otworzył. Po niezbyt groźnym wybiciu z własnej połowy przez jednego z naszych obrońców, futbolówka dotarła do Cempy, który wygrał pojedynek siłowy z defensorem gości i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi.  Dwie minuty później powinno być już 2:0 i ponownie mógł na listę strzelców wpisać się Cempa. Tym razem dopadł do strzału głową i nieznacznie się pomylił. Niedługo potem, arbiter zakończył pierwszą część gry.

Mało kto spodziewał się, że druga odsłona meczu potoczy się w taki sposób, jaki miała miejsce. Już po trzech minutach po zmianie stron, Miller przejął piłkę na połowie przyjezdnych, nie dał jej sobie odebrać trzem obrońcom, “położył” Czaplińskiego i wpakował ją do pustej bramki. Kibice Sokoła nie zdążyli cieszyć się z jednej bramki, a trzy minuty później było już 3:0. Po rozegraniu rzutu rożnego, na listę strzelców wpisał się Piotr Kasperkiewicz. Czujność defensywy aleksandrowian została lekko uśpiona i już po minucie, zaskakującym strzałem zza pola karnego popisał się Wojciech Nasuto i mieliśmy 3:1.

Wydawało się w kolejnych minutach, że gra lekko stanęła, lecz już w 67. minucie obejrzeliśmy kolejnego gola dla zielono-białych. Tym razem po kolejnym kornerze, z bramki mógł cieszyć się Aleksander Ślęzak. Było już praktycznie pewne, że musiałby stać się prawdziwy dramat, aby nasz zespół nie zdobył w sobotnim meczu kompletu punktów. Podopieczni Sławomira Majaka kontrolowali przebieg gry do samego końca i ostatecznie utrzymali rezultat spotkania. W kolejnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Sokołem Ostróda, który przegrał na wyjeździe z Unią Skierniewice 1:5.

Sokół KONSPORT Aleksandrów Łódzki – Olimpia Zambrów 4:1 (1:0)

1:0 – Dawid Cempa (35′)
2:0 – Michał Miller (48′)
3:0 – Piotr Kasperkiewicz (51′)
3:1 – Wojciech Nasuto (52′)
4:1 – Aleksander Ślęzak (67′)

W 9. minucie, Dawid Cempa nie wykorzystał rzutu karnego

Sokół: Lemanowicz – Żwir, Ślęzak, Gieraga, Głowiński (46′ Pawlak) – Pecyna (87′ Matuszczyk), Bogołębski, Kasperkiewicz – Kaczmarek (90′ Majak), Cempa, Miller (85′ Rogalski)

Olimpia: Czapliński – Dawidowicz, Porębski, Zakrzewski,P.Jastrzębski (70′ Gryko) – Nasuto (61′ M.Jastrzębski), Ostaszewski (61′ Prolejko), Malinowski, Hryszko – Jackiewicz (82′ Wojtylak)

Żółte kartki: Kaczmarek (Sokół) – Prolejko (Olimpia)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *