Jak co mecz, nie brakuje różnego rodzaju ciekawostek na temat samego spotkania i nie tylko. Podobnie było przy okazji wtorkowe pojedynku z Rolimpexem GKS-em Wikielec.
Debiut
Swój pierwszy mecz na poziomie trzeciej ligi zaliczył we wtorek Adrian Marcioch. Przy odrobinie szczęścia, napastnik mógł nawet zdobyć bramkę, zabrakło niestety dokładności. Młodzieżowiec rozegrał 83 minuty i został zmieniony przez Damiana Bierżyńskiego.
Deja Vu
Kibice Sokoła w pewnej chwili mogli pomyśleć, że kiedyś oglądali już podobny scenariusz meczu. W pierwszym pojedynku obu ekip, który miał miejsce w Wikielcu, podobnie jak we wtorek, w 42. minucie rozpoczął Sebastian Kobiera. Druga bramka również padła w tym samym czasie, co jesienią, lecz tym razem zamiast samobójczego trafienia, na listę strzelców wpisał się Bartosz Mroczek. Po przerwie jednak już nie było powtórki z rozrywki i wynik nie uległ już zmianie.
Najlepsza defensywa
Brak straconej bramki utrzymał Sokół na pierwszym miejscu w tabeli najlepszych defensyw w lidze. Aleksandrowianie stracili do tej pory 14 goli, Widzew oraz Polonia jedną bramkę więcej.
Na zero z tyłu
Dla Michała Brudnickiego, wtorkowe czyste konto było już jedenastym w tym sezonie, co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich bramkarzy III ligi grupy I. Kto wie, może Michał pobije swój rekord z jesieni, kiedy to nie puścił gola przez 707 minut.
Sokół obserwowany
Na trybunach we wtorek zasiadło sporo wysłanników innych trzecioligowych drużyn. Nie zabrakło działaczy Warty Sieradz, trenera Pelikana Łowicz – Marcina Płuski, czy też asystenta Franciszka Smudy – Marcina Broniszewskiego w towarzystwie obrońców Widzewa Damianem Kostkowskim oraz Sebastianem Zieleniewskim.
Uniknęli pauzy
Zagrożonych absencją w hitowym meczu z Widzewem Łódź było we wtorek aż trzech zawodników. Na szczęście Bartosz Mroczek, Jakub Rogalski i Przemysław Woźniczak nie obejrzeli żółtej kartki i będą mogli zagrać w “Sercu Łodzi”. Dołączy do nich również Daniel Kmak, który nie mógł zagrać przeciwko drużynie z Wikielca.
Z beniaminkami bez porażki
Wtorkowe spotkanie było szóstym w tym sezonie przeciwko beniaminkowi rozgrywek III ligi. W starciach z tymi zespołami, aleksandrowianie spisują się bardzo dobrze. Do tej pory wygrali pięć spotkań, a tylko Victoria Sulejówek zdołała ugrać remis na własnym stadionie w pojedynku z podopiecznymi Piotra Kupki.