Co słychać u młodzieży? Najmłodsi grają, starsi również!

Mamy dla Was raport z roczników 2008, 2012 i 2018. Cieszymy się, że młodzież zdobywa kolejne doświadczenie.

A zaczynamy od niezbyt dobrej informacji. Niestety rocznik 2008 prowadzony przez Radosława Wasiaka nie wskoczył na 2. miejsce w tabeli I ligi wojewódzkiej B1. To miejsce nadal będzie piastować drużyna UKS SMS Łódź, która w sobotę pokonała 4:1 (3:1) naszych juniorów.
Bramki: 42. min Grzelczak.
Zagrali Becht, Ciompała, Iżyński, Kołodziejczyk, Kubiak (46 J.Zieliński)(65 Frontczak), Grzelczak, Jakóbiak, Kotus, A. Zieliński, Kaźmierski (46 Śmitkiewicz).

Przegrywamy tracąc gole po błędach indywidualnych, które przeciwnik wykorzystał skrupulatnie, dlatego schodziliśmy z boiska jako pokonani. Stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji, o czym świadczy piłka lądująca trzy razy na poprzeczce przeciwnika. Jedyną osłodą meczu jest przepiękne uderzenie z rzutu wolnego Kuby Grzelczaka – informuje trener Radosław Wasiak.

Za to rocznik 2012 poprawił humor wspomnianemu szkoleniowcowi. Pokonał w pierwszym ligowym spotkaniu zespół Boruty II Zgierz. Choć od początku mecz się nie układał po myśli szkoleniowca, bo grając pod wiatr jego drużyna szybko straciła gola (2 minuta), a w 16. minucie po kuriozalnym golu po rzucie różnym przegrywała 0:2. Jednak Sokół za sprawą Nikodema Nowickiego zdobył gola kontaktowego i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:2. Po przerwie liczył się już tylko Sokół 2012. Bramki zdobywali Marcel Ciącio i hattricka ustrzelił Jakub Pietrzak.

Nasz najmłodszy rocznik 2018 wziął udział w turnieju “Copalnia Talentów”, gdzie rywalizowało 14 drużyn.

Kolejne doświadczenie zdobyte poprzez dobrą zabawę. Każdy zawodnik został wyróżniony i nagrodzony medalem – informuje trener Arkadiusz Nowacki. Zawody odbyły się na obiekcie SAWO GRUZ ARENA

Pierwszy mecz ligowy rundy wiosennej ma za sobą rocznik 2016.

Spotkanie z PTC Pabianice za nami. Dużo goli, fajnych, składnych akcji. Najważniejsze dla mnie, że moi chłopcy zaczynają pomalutku rozumieć zasady poruszania się po boisku. Zaczynają zwracać uwagę na ustawienie, na pozycje, coraz więcej widzą na boisku. Dobrze się przy tym bawią. To jest dla mnie jako trenera bardzo budujące – mówi trener Przemek Jończyk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *