Sokół rocznik 2012 prowadzony przez Radosława Wasiaka w sobotę rozegrał 7. kolejkę. Rywalem była drużyna AKS II SMS Łódź. Wygrali aleksandrowianie.
Łodzianie posiadają pierwszą drużynę w lidze wojewódzkiej, gdzie wygrali wszystkie mecze ligowe. Przed naszymi zawodnikami stało trudne zadanie. Od samego początku goście ruszyli na bramkę Sokoła. Reakcja naszego zespołu była odpowiednia, dobrze broniliśmy, w 8. minucie Borys Góra w sytuacji sam na sam wykorzystał okazję. Świetną asystę przy tym golu miał Grzeszkiewicz. Strzelona bramka rozluźniła zespół gospodarzy i dwie minuty później było już 1:1 po strzale z dystansu zawodnika gości.
Napór AKS się nie zmieniał, ale w 15. minucie goście wybili piłkę z pustej bramki po próbie lobowania bramkarza przez Nowackiego. Rywale dużo operowali piłką, jednak do bardzo klarownych sytuacji nie dochodzili. Nasz zespół miał kolejną fajną sytuację. Po odbiorze piłki przez Górę w dobrej sytuacji znalazł się Grzeszkiewicz, lecz uderzył prosto w bramkarza. Jak wiadomo, takie sytuację się mszczą i w tym meczu było podobnie w 25. minucie. Goście po dobrej akcji lewą stroną zagrali w pole karne i strzelili na 1:2. Na przerwę schodziliśmy przegrywając. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, Sokół nadal czekał i nie chciał stracić bramki, w 53. minucie po kolejnym dobrym odbiorze w środku pola przez Studniarka i podaniu do Pietrzaka, doprowadziliśmy do wyrównania. Był to ważny moment dla obu drużyn, ponieważ nikt tego dnia nie cieszyłby się z podziału punktów. AKS ruszył jeszcze mocniej, Kutorasiński w bramce robił co mógł, nasza linia obrony dobrze się ustawiała i odbierała piłkę. Goście dwa razy uderzali w słupek, ale to Sokół groźnie kontratakował i w 73. minucie po kolejnym odbiorze wyszedł z groźną akcją. Nowacki podał do Pietrzaka, a ten bez zastanowienia przełożył obrońcę i plasowanym strzałem pokonał drugi raz bramkarza gości, prowadziliśmy 3:2. Wygraliśmy trudny mecz z bardzo dobrym rywalem. Mój zespół zagrał dziś z opanowaniem i pełnym zaangażowaniem, byliśmy drużyną na boisku i mimo niekorzystnego wyniku do przerwy, potrafiliśmy odwrócić losy meczu i zwyciężyć – opowiada Radosław Wasiak, trener Sokoła.
Tydzień temu w Poddębicach Sokół zagrał bardzo słabo. W Sokole 2012 bramki strzelili: 8. min. Góra, 53. i 73. Pietrzak. Zagrali: Kutorasiński, Marczak, Glessman, Arrari, Janicki, Grzeszkiewicz, Studniarek, Nowacki, Góra, Pietrzak, Wiśniewski, Wilczyński, Kołodziejczyk, Pokorski, Kowalski, Stasiak, Kuśmierek.